Pieniądze albo życie

ach pieniądze

Pieniądze albo życie

Sięgając po książkę Vicki Robin „Pieniądze albo życie” spodziewałam się powtórki z innych poradników o finansach osobistych. Jednak proponowany przez autorkę program dziewięciu kroków budowania inteligencji finansowej daje spojrzenie na pieniądze z innej perspektywy.

W niejednej książce można przeczytać, że dochodzenie do pieniędzy powinno się rozpocząć od zrozumienia swojego stosunku do nich i przekonań na ich temat tkwiących w podświadomości. Od tego zaczyna się też książka „Pieniądze albo życie”. Prezentuje ona jednak inne podejście do tego tematu. I szczerze mówiąc, takie przedstawienie zagadnienia przemówiło do mnie bardziej niż na przykład u Bodo Schäfera.

Program budowania inteligencji finansowej

Krok pierwszy programu Vicki Robin to pogodzenie się z przeszłością „bez poczucia winy i wstydu”. Zadanie polegające na podsumowaniu zarobionych w całym dotychczasowym życiu pieniędzy pozytywnie mnie zaskoczyło. Kiedy podliczysz wszystkie zarobki – wakacyjne, z pracy etatowej, zleceń dodatkowych czy z działalności firmy oraz prezentów – wyjdzie całkiem spora kwota, prawda?

Autorka uświadamia również, że w ciągu całego swojego życia mamy do „wydania” średnio 650 000 godzin. Ten czas to nasza energia życiowa, którą przehandlowujemy za pieniądze.

„Pieniądze są jak lustro, w którym możemy się przejrzeć.”

Następne zadanie to wyliczenie aktualnej kwoty swoich aktywów (nie tylko pieniężnych) i zobowiązań. Dzięki temu uświadamiasz sobie obecną wartość swojego majątku lub zadłużenia.

Autorka książki proponuje spojrzenie na pieniądze nie tylko jak na dobro materialne, ale przede wszystkim jak na miernik Twojej energii życiowej. 

Twój czas to Twoje pieniądze

Na stronach książki znajdziesz przydatne narzędzia, jak m.in. sposób obliczania rzeczywistej wartości Twojego czasu. Dowiadujesz się przykładowo, że 5 minut Twojego życia to 20 zł. W ten sposób zyskujesz świadomość, że każda rzecz którą chcesz kupić, ma tak naprawdę cenę Twojej życiowej energii wyrażonej w minutach lub godzinach. Czy na pewno potrzebujesz kolejnej bluzki czy filiżanki do kolekcji? Czy jest ona warta 10 minut z Twojego życia?

Drugim krokiem programu jest nauka bycia w teraźniejszości i świadome śledzenie przepływu energii życiowej, czyli każdego grosza, który pojawia się w Twojej rzeczywistości.

„Pieniądze to gra, w którą musimy grać zgodnie z jej regułami.”

Ty rządzisz pieniędzmi czy one Tobą?

Krok trzeci to wyrobienie nawyku zapisywania i analizowania swoich wydatków. Z praktyki wiem, że nie jest to takie czasochłonne, jak wydaje się na początku. Nie musisz stosować wszystkich kategorii, jakie przyjdą Ci do głowy. Wybierz te najważniejsze, a zajmie Ci to tylko kilka minut dziennie.

Miesięczne podsumowywanie przychodów i wydatków oraz przyglądanie się zmianom, jakie zachodzą w postępowaniu z pieniędzmi, z czasem zaczyna sprawiać frajdę. Zaczynasz widzieć schematy, których dotąd nie dostrzegałeś i uczysz się korygować swoje błędy. W niedługim czasie poczujesz satysfakcję, że coraz lepiej panujesz nad swoimi finansami.

W kroku czwartym autorka proponuje poszukania odpowiedzi na pytania, które uświadamiają stosunek do wydawania pieniędzy. Dzięki szczeremu podejściu do tematu zakupy staną się bardziej świadome i zgodne z ważnymi dla Ciebie wartościami. 

„Im lepiej kontrolujemy nasze emocje, tym bardziej przemyślane są nasze transakcje.”

Niezależność finansowa

Krok piąty dotyczy „uwidaczniania energii życiowej”. Dzięki niemu można uświadomić sobie w jaki spójny ze sobą sposób można osiągnąć niezależność finansową.

W etapie szóstym programu Vicki podpowiada, jak ceniąc i szanując swoją życiową energię możesz minimalizować wydatki. Znając wartość każdej minuty swojego życia stajesz się uważniejszy w trwonieniu czasu i pieniędzy.

W kroku siódmym autorka uczy jak doceniać wartość swojej energii życiowej, aby maksymalizować zyski. Często przecież nie doceniami sami siebie. Podświadomie nie pozwalamy sobie na dochody, których jesteśmy warci.

„Zarówno zdrowy rozsądek, jak i szacunek do samego siebie nakazują nam, że kiedy pracujemy dla pieniędzy, powinniśmy zarabiać możliwie jak najwięcej pieniędzy na godzinę, oczywiście pozostając w zgodzie z naszym systemem wartości oraz dbając o zdrowie.”

Etap ósmy programu budowania inteligencji finansowej ma na celu nauczyć nas obserwowania krzywej miesięcznych dochodów z inwestycji i krzywej wydatków. Punkt, w którym obie te linie się spotkają wyznacza moment osiągnięcia niezależności finansowej.

Krok dziewiąty to krótka lekcja inwestowania pieniędzy, aby ten punkt osiągnąć w możliwie krótkim czasie. Pamiętaj jednak, że aby inwestować, najpierw trzeba osiągnąć stabilizację finansową.

Pieniądze czy czas?

Uważam, że warto siegnąć po książkę „Pieniadze albo życie” i samemu przejść poszczególne etapy programu Vicki Robin. Każdy z nas ma inne podejście do pieniędzy wyniesione z dzieciństwa i późniejszych doświadczeń. Możemy jednak zmienić niektóre z nich na takie, które będą bardziej wspierać nas w budowaniu stabilizacji, a potem niezależności finansowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Podobne wpisy