Niemożliwe nie istnieje

niemozliwe nie istnieje

„…wiem, że mogę wszystko. Bo niemożliwe nie istnieje.”

Czy wierzysz, że niemożliwe nie istnieje? Że tak naprawdę możesz osiągnąć wszystko, czego tylko zapragniesz? Wiesz, jakie są Twoje ograniczenia i mozliwości?

W swojej książce „Przesunąć horyzont” Martyna Wojciechowska pisze: „Wierzę, że tylko w sytuacji ekstremalnej, ostatecznej, można poznać prawdę o sobie, dotknąć czegoś niebanalnego, potęgi drzemiącej w każdym człowieku. Żeby jednak tak się stało, trzeba w tę potęgę uwierzyć właśnie wtedy, kiedy się jest na samym dnie.”

„…każda góra na mojej drodze to wyzwanie, a nie przeszkoda.”

Czy nie tak właśnie jest? Kiedy stajemy przed życiowym kryzysem, przed problemem zdającym się nas przerastać, mówimy sobie: Dam radę! Poddać mogę się zawsze, ale dlaczego to ma być właśnie teraz?! Jeszcze raz! I jeszcze jeden! Nie poddam się!

W takich chwilach trzeba po prostu w to uwierzyć – w siebie, swoją wewnętrzną siłę, w swoje możliwości. Podjęcie decyzji o wytrwaniu w walce, działaniu, poszukiwaniu rozwiązań stanowi o sukcesie bardziej, niż zastanawianie się, czy dam radę.

„Człowiek zawsze chce więcej.”

Przed przeczytaniem książki „Przesunąć horyzont” nie miałam nawet bladego pojęcia, jak może wyglądać zdobywanie najwyższego szczytu Świata. Tatry, i to latem, to zupełnie inna bajka. Tym bardziej podziwiam ludzi, którzy dla pasji poświęcają tak wiele. Nikt, kto tam nie był, nie ma prawa osądzać ich w żaden sposób.

Jestem pod wrażeniem Martyny Wojciechowskiej, jej książki, osiągnięć, niezłomności. Życie jej podobnych ludzi jest dowodem, że dla człowieka nie ma rzeczy niemożliwych. Martyny nie powstrzymuje przed spełnianiem marzeń nawet złamany dwukrotnie kręgosłup.

Jeżeli masz cel, może on stać się najlepszą motywacją do wykrzesania z siebie tego, co najlepsze. Jeżeli postanowisz, że się nie poddasz, znajdziesz sposób na spełnienie swoich pragnień. Marzenie o zdobyciu Mont Everest zmobilizowało Martynę Wojciechowską do walki o zdrowie i odzyskanie całkowitej sprawności. Wygrała tę walkę, jedną z wielu w jej życiu.

A Ty? Czy przezwyciężasz swoje słabości każdego dnia? Czy dążysz do celu mimo wszystko?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Podobne wpisy

Follow Me!