Nie moje emocje

ach emocje coach

 

A może to nie moje emocje?

Czy zdarzyło się, że przez głowę przebiegła Ci myśl, która wywołała nieprzyjemne emocje, a zdawała się nie pasować ani do Ciebie, ani do sytuacji? Zdziwiony zapytałeś sam siebie: „Czy to naprawdę moja myśl? A może to nie moje emocje?”

Książka Marka Wolynna „Nie zaczęło się od ciebie”, uświadomia pewne mechanizmy, które działają na naszą podświadomość i wpływają na nasze emocje oraz działania.

Nie nasze myśli i emocje

Wanda często „słyszała” w swojej głowie myśli: „Jestem nieszczęśliwa. Nie potrafię być szczęśliwa. Jestem zmęczona życiem. Chcę zniknąć.” Gretchen planowała się zabić, „wyparować”. Co było przyczyną ich doznań? O tym na zakończenie tego artykułu.

Takie nawracające myśli mogą być symptomem nerwicy, depresji albo efektem traumy. Dobrze jest skonsultować je z psychologiem. Pacjenci z takimi objawami trafiają też do psychoterapeuty Marka Wolynna. To on, opierając się na badaniach naukowych, zaczął pracować w oparciu o jeszcze jedną prawdopodobną przyczynę trudnych myśli i emocji. Są nimi przeżycia i traumy z przeszłości – z naszego wczesnego dzieciństwa oraz z życia naszych przodków.

Czego nie chcesz zobaczyć?

Książka Marka Walynna rozpoczyna się jego własną historią. W pewnym momencie swojego życia zaczął tracić wzrok. Ponieważ lekarze stwierdzili, że całkiem przestanie widzieć, wyruszył do Azji poszukiwać ratunku u wschodnich uzdrowicieli. „Czego nie chcesz zobaczyć?” – pytali oni, ale Mark długo nie potrafił tego pytania zrozumieć.

„Mój umysł nieustannie kpi ze mnie, podsuwając mi najgorsze możliwe scenariusze oraz złudzenie, że jeżeli tylko będę się wystarczająco intensywnie martwił, uda mi się uniknąć tego, czego najbardziej się boję.”

Często nie doceniamy tego, co nam się przydarza. Dopiero z upływem czasu zaczynamy zauważać, że każde wydarzenie dokądś prowadzi i wnosi w nasze życie coś wartościowego.

Kiedy Mark to zrozumiał i wyruszył z powrotem do domu, aby uzdrowić swoje relacje z rodzicami, jego wzrok zaczął się poprawiać. Został psychologiem, który pomaga swoim pacjentom przejść drogę, którą sam przebył. Jak detektyw tropi w każdym z nich słowa, które ujawniają źródła lęków i traum, często tkwiące w minionych pokoleniach.

„Kłopoty ze wzrokiem są wspaniałą metaforą na wielu poziomach. W końcu zrozumiałem, że nie chodzi o to, co widzę, a czego nie widzę, tylko raczej o sposób, w jaki widziałem rzeczy.”

Skąd przychodzą te słowa, myśli, emocje?

Po lekturze książki „Nie zaczęło się od ciebie” często zadaje sobie pytania: Czy to na pewno moje emocje? Czy ta myśl to prawda? Konieczne jest znalezienie czasu i włączenie uważności, aby dobrze wsłuchać się w siebie. Dzieki temu, poprzez zrozumienie swoich lęków i blokad, można odnaleźć spokój oraz zrozumieć siebie i historię swojej rodziny.

Kiedy przeczytałam pytanie: „Czego nie chcesz zobaczyć?”, zdałam sobie sprawę, że od dziecka uciekałam w książki właśnie po to, aby nie widzieć i nie słyszeć, co się wokół mnie działo. Dzieci często chronią się w swoim świecie przed alkoholizmem ojca, łzami mamy, przed nadmiarem emocji odbieranych z większą wrażliwością.

„Ci z nas, którzy uważają, że nie dostali wystarczająco dużo od rodziców, często czują, że dostają za mało od życia.”

Pogrążając się w depresji po śmierci męża, nie widziałam sensu życia i piękna świata. Gdy po kilku latach pokonałam tę chorobę, nie chciałam widzieć, że to moje decyzje powodują kiepską sytuację finansową, w jakiej wciąż się znajdowałam. Wtedy jeszcze nie wiedziałam co to odpowiedzialność za własne decyzje. Unikałam niewygodnej części rzeczywistości, ponieważ nie żyłam świadomie.

Brzmi znajomo? Zastanów się, czego nie dostrzegasz.

Relacje z rodzicami

Nasze relacje z rodzicami są według Marka Wolynna kluczem do zrozumienia siebie. Na poziomie świadomym, możemy nie zdawać sobie sprawy, co z wczesnego dzieciństwa wciąż na nas wpływa.

„Nie możesz zmienić rodziców, ale możesz zmienić sposób, w jaki ich przeżywasz.”

W moim przypadku duże znaczenie mogła mieć separacja z matką we wczesnym dzieciństwie. W wieku dwóch lat spędziłam bez niej dwa miesiące w sanatorium. Chorowałam, a lekarze nie widzieli innego wyjścia. Wolynn wyjaśnia, że takie zdarzenia mogą spowodować przyjęcie przez dziecka postawy odczytywanej przez dorosłych jako niezależność i samodzielność.

„Pod fasadą niezależności kryje się obawa, że bliskość wiąże się ze zranieniem.”

Wewnętrzna mapa

Autor proponuje czytelnikowi odnalezienie „wewnętrznej mapy”, na którą składają się:

  • wewnętrzna skarga
  • wewnętrzny opis
  • wewnętrzne zdanie
  • wewnętrzna trauma

Odnalezieniu wewnętrznej skargi może pomóc dokończenie zdań:

  • Mój najgorszy lęk to…
  • Najgorsze, co mogłoby mnie spotkać to…
  • Mój najgłębszy lęk to…

Kiedy na myśl wypłyną Ci słowa, z którymi świadomie się nie zgadzasz i nie współgrają one z Twoimi wartościami, to może być oznaką przejęcia lęków z dzieciństwa lub od przodków.

„Przerażenie i lęk powodują, że kurczy się Twój świat.”

Drugim etapem tworzenia wewnętrznej mapy jest opisanie tego, jak pamięta się swoich rodziców z dzieciństwa. Dobrze przy tym dać się poprowadzić podświadomości. Dopiero potem można skonfrontować te zapiski ze świadomymi wspomnieniami swoimi oraz, jeśli to możliwe, swojego rodzeństwa. Zadziwiająco często odbiegają one od siebie i mogą wskazywać na zapomniane traumy.

Kolejny krok to zredagowanie zdania, które obrazuje wewnętrzną skargę. Pojawienie się emocji związanych z tym zdaniem będzie sygnałem, że umysł wraca do przeszłości. Aby uzdrowić wewnętrzne traumy, trzeba dotrzeć do ich źródeł, rozpoznać członków rodziny i sytuacje, z którymi się wiążą i pogodzić się z nimi. Można to zrobić tworząc osobiste leczące zdania.

Mark Wolynn proponuje wyobrażenie sobie osób, od których mogliśmy przejąć lęk i wypowiedzenie słów: „Jesteście ważni. Zrobię coś istotnego, aby was uhonorować. Sprawię, że coś dobrego wyniknie z tej tragedii. Będę żyła życiem tak pełnym, jak potrafię, wiedząc, że tego właśnie dla mnie chcecie.”

Psycholog czy detektyw?

Wolynn psychologia

Choć przeczytałam już wiele książek z zakresu psychologii, książka Marka Wolynna spowodowała, że zaczęłam tę dziedzinę nauki postrzegać jako pokrewną detektywistyce. Tak wiele czynników wpływa na nasze umysły, że nie jest sprawą prostą odnaleźć i rozplątać nici przeszłości. A one jak pajęcza sieć przysłania nam jasne widzenie teraźniejszości i przyszłości, przez co reagujemy w sposób niezgodny z nami samymi.

Tak jak Wanda, która uświadomiła sobie, że przecież ona kocha życie, to nie jej myśli i uczucia „słyszy” w głowie. Kiedy zgłębiła przypadki depresji w swojej rodzinie, zrozumiała, że identyfikowała się z ciotką, która będąc w jej wieku popełniła samobójstwo. Już sama świadomość takiego powiązania sprawiła, że Wanda zaczęła się uwalniać od negatywnych myśli.

Historię Gretchen możecie poznać czytając książkę Marka Wolynna, do czego gorąco namawiam. Może ona pomóc rozwikłać wewnętrzne rozterki i sprawić, że odnajdziesz spokój.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Podobne wpisy