Napisałam książkę!

Achyzewska ksiażka nie chcę

Napisałam książkę!

Marzyłeś kiedyś, aby zobaczyć książkę swojego autorstwa na półce w księgarni? Ja – tak. Zawsze chciałam być pisarką, a piszę praktycznie od zawsze. Co prawda do szuflady, ale kto tak nie zaczynał? Przyznaję się więc – napisałam książkę.

Misja: dotrzeć z moją książką do jak największej ilości odbiorców, by pomóc im zmienić życie na lepsze. Jeśli czujesz się zagubiony pędząc przez codzienność, ten poradnik jest dla Ciebie. Spełniam swoje marzenia – Ty też możesz!

Wydanie książki i przekonanie czytelników, że warto ją przeczytać, to trudna sprawa. Ale dzięki inspiracji książką Krystyny Bezubik „Jak wydać i skutecznie wypromować książkę”, mam motywację, by mój poradnik wydać. Autorka jest nie tylko pisarką, ale prowadzi też kursy i warsztaty kreatywnego pisania. Jej książka dostarczyła mi wielu potrzebnych informacji i poukładała je tak, bym zaczęła strategicznie działać.

Piszę, bo zawsze o tym marzyłam

Niezbadane są wyroki losu: choć mam humanistyczny umysł, zostałam… ekonomistką. Jednak nigdy nie jest za późno, by zmieniać swoje życie. O tym między innymi jest moja książka. Tytuł mojego poradnika wyraża mój bunt: „Nie chcę dłużej tak żyć!”. Właśnie kiedy tak się poczułam, zaczęłam szukać dróg, by coś zmienić. I udało się!

Pisać skończyłam dosyć dawno, ale jak przyznaje większość autorów, napisany tekst musi swoje odleżeć. Zdążyłam jednak wysłać moją książkę na konkurs jednego z wydawnictw, w którym zdobyła wyróżnienie. To chyba całkiem dobrze jak na początek, prawda? Tym bardziej, że w tamtym czasie uważałam, że jeszcze nie jest gotowa, by pokazać ją światu. „Na kolanie” dopracowywałam ją kilka minut przed zamknięciem terminu nadsyłania prac.

Nie zdecydowałam się wtedy na wydanie, choć pisałam z silnym pragnieniem podzielenia się moimi doświadczeniami z jak największą liczbą czytelników. Nie byłam wtedy na to gotowa. Jak przy wielu projektach, prześladowało (i nadal tak jest) mnie uczucie, że jeszcze coś można by poprawić. Tylko, że tak można bez końca, prawda?

Jak dotrzeć do czytelnika?

Lektura książki Krzysi Bezubik nie tylko rozjaśniła mi w głowie, ale też zainspirowała do działania. Po zakończeniu czytania, jeszcze długo w nocy robiłam notatki i plany. Już wkrótce zobaczysz efekty. Jednym z nich jest ten artykuł – trzeba się ośmielić, dać się poznać i oswoić odbiorców z istnieniem dzieła, które się stworzyło, prawda?

Na pewno potrzebna jest mi Twoja pomoc – np. wybór dobrej okładki książki jest na prawdę trudny. Przygotowuję ankietę, która pojawi się na moim profilu fb oraz na instagramie. Będę wdzięczna za pomoc.

Jednocześnie uruchamiam na mojej stronie sklep internetowy, gdzie wkrótce znajdziecie moją książkę – w formie e-booka oraz w wersji drukowanej, będącej przecież marzeniem każdego pisarza.

Trzymajcie za mnie kciuki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Podobne wpisy

Follow Me!