Myślę czy dryfuję?

przechytrzyc diabla n hill

Myślę czy dryfuję?

Tak przyjemnie jest nie myśleć… Dryfować… Odpłynąć…

Jak często zdarza Ci się działać na „autopilocie”? Robisz to samo każdego dnia, bo… tak było od zawsze. Po co zastanawiać się, czy coś mogłoby ulec zmianie? Tak jest przecież całkiem dobrze…

Czy na pewno? A może mogłoby być lepiej? Może nie musisz codziennie pucować domu na błysk czy robić posiłków dla całej rodziny? Czy naprawdę musisz zaraz po  obiedzie zasiadać przed telewizorem i pozwalać na „pranie Twojego mózgu”?

Tak, telewizja bardzo wspiera dryfowanie – słuchasz i nawet nie wiesz, kiedy zaczynasz wierzyć w głoszone tam „prawdy”. Nawet na chwilę nie włączy się świadomość, by zadać sobie pytania: Czy to na pewno jest prawda? A może jest inaczej? Czy mogę mieć na to wpływ? Czy to jest zgodne z moimi wartościami?

Co jest dla Ciebie najważniejsze?

No, właśnie. Czy wiesz, co jest dla Ciebie ważne? Rodzina, zdrowie, praca, pieniądze, pasja, rozwój… Jakie są Twoje priorytety? Na czym skoncentrowałbyś się, gdybyś nauczył dzieci, by sama dbały o porządek i posiłki, dzięki czemu pojawiłby się wolny czas?

Tak wiem, tak jak teraz jest przecież łatwiej. Włączysz radio, tv i już nie słyszysz swojego wewnętrznego głosu, który może powiedzieć Ci „straszne” rzeczy i przypomnieć o tysiącach problemów.

Ale wiesz co? Jeśli myślenie nie zacznie u Ciebie działać, ktoś inny będzie myśleć za Ciebie. Ktoś inny będzie podejmować za Ciebie decyzje. Czy to nadal jest Twoje życie?

A może by tak „przechytrzyć diabła”?

Na pewno znasz dzieła Napoleona Hill’a. A czy spotkałeś się już z jego książką „Przechytrzyć diabła”? Chciałabym, żeby przeczytał ją każdy. Właśnie w niej możesz przeczytać, że „Ludzie, którzy myślą precyzyjnie, nie dryfują. Dostrzegają moc własnego umysłu. Co więcej, panują nad tą mocą i nie poddają się żadnej osobie ani wpływowi”. Możesz w niej też przeczytać, że „każdy nawyk powodujący, że człowiek zwleka – odkłada podjęcie ostatecznej decyzji – prowadzi do powstania nawyku dryfowania.”

Czy nie czujesz się zmotywowany, kiedy czytasz, że „niedryfujący bierze z życia to, czego chce, ale robi to na własnych warunkach”? Pytaj siebie „myślę czy dryfuję?” i myśl samodzielnie w każdej sytuacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Podobne wpisy